3 top miejscówy kwietnia

Internety aż huczą o tym, że oficjalnie już wiosna. Jako, że z okna w bloku widoki są różne postanowiliśmy to sprawdzić. W poszukiwaniu tej długo wyczekiwanej zielonej i tajemniczej pani W. udaliśmy się w kwietniu w kilka naprawdę ciekawych miejsc. I wiecie co? Była tam. Bierzemy na bary wszystkie konsekwencje z tym związane i głośno…

Czytaj dalej

Zatrzymać chwile.

Jako, że cykl dziesięciu ulubionych zdjęć miesiąca umarł śmiercią naturalną pomyślałam, że może chociaż od czasu do czasu (a zgodnie z moim nowym pomysłem raz na rok) będę Wam podrzucać roczne zestawienie moich ulubionych Lunkowych zdjęć. Szkoda mi trochę tego topu miesiąca, ale ustaliłam sobie, że żeby to było w miarę ciekawe zdjęcia do topu…

Czytaj dalej

Sezon wycieczkowy rozpoczęty!

Wraz z pierwszymi ciepłymi promieniami słońca wpadającymi prosto w ekran laptopa kiedy akurat mam coś ważnego do zrobienia i sprawiającymi, że nie mogę nic zrobić, bo po pierwsze mi się odechciewa, a po drugie nic nie widzę- myśli zbierają manatki i niczym włóczykij wędrują z daleka od miejsca pracy. Najczęściej wędrują w Bieszczady. Wtedy laptopa…

Czytaj dalej

Piesosfera, czyli pierwsze spotkanie psich blogerów!

W przedświąteczny weekend zrobiliśmy sobie wielką wyprawę do Warszawy. Z kilku powodów. Pierwszy, bo lubimy Warszawę. Nie wiem w sumie za co, ale lubimy. Drugi, bo miałam urodziny i koniecznie chciałam zrobić coś fajnego (czyt. pojechać gdzieś) i wreszcie trzeci, czyli Piesosfera. Pod tą tajemniczą nazwą kryje się nic innego, jak warsztaty z blogowania skierowane…

Czytaj dalej

Pierwszy rok z Luną

Wspólnie przeżyty rok. Niby niewiele,a jak wiele może się przez ten czas wydarzyć. Może się np. życie wywrócić do góry nogami. A to już całkiem sporo. 27 lutego 2015 roku po mega długim spacerze, bo się suka jedna za nic w świecie nie chciała wysikać na nowym terenie, wprowadziliśmy do domu Lunę. Na chwilę miała…

Czytaj dalej

Pamiętasz stary Przyjacielu…

…nasze pierwsze spotkanie w Boguchwale. W sumie możesz pamiętać je średnio, bo i średnio Cię wtedy interesowaliśmy. Ważniejsze było obsikanie drzwi kojca i przebieżka po placu schroniska w celu sprawdzenia, czy wszystko się zgadza. Mogłam sobie Ciebie wołać, rozpływać się nad Twoją słodkością i przecudowną urodą. Miałeś nas pod kikutem, w najgłębszym poważaniu. Mimo to…

Czytaj dalej

Sesja zdjęciowa z Kamilą Buryn i Devi

Niektórzy z Was pewnie wiedzą, że moją pasją jest fotografia. Dobra, pasją to może za mało powiedziane. To taka moja mała obsesja. Kilka lat temu moją mamę odwiedziła koleżanka z niezbyt urodziwym pekińczykiem. Niewiadomo dlaczego, złapałam za aparat i zaczęłam za nim łazić i pstrykać mu zdjęcie za zdjęciem szczerząc się, jak głupia z każdego…

Czytaj dalej

Liebster Blog Award

Kiedy jeszcze nie pisałam bloga (o rany zabrzmiało, jakbym co najmniej pół życia poświęciła na blogowanie) z przyjemnością czytałam te „psiarskie złote myśli” na ulubionych stronach i zastanawiałam się, czy mnie ktoś by nominował. O i teraz proszę okazuje się, że nominowałby. Nawet dwa fajne Ktosie.  Za nominację serdecznie dziękuję Amelii z Zamerdani.pl i Małgosi…

Czytaj dalej

Trudy Otrytu

Kiedy w drugi dzień świąt budzik zadzwonił przed 8 najpierw pomyślałam, że to jakiś mało śmieszny żart, ale zaraz potem przypomniałam sobie, że to na moje własne życzenie dzieje się ta istna tragedia. No bo kto normalny w drugi dzień świąt wstaje przed 8? Nikt. Państwo Nienormalni wymyślili sobie wycieczkę. W Bieszczady. Dokładnie kierunek- Otryt….

Czytaj dalej

To już 2 lata z Dziadeczkiem!

Dokładnie wczoraj minęło 2 lata od dnia, w którym wstaliśmy rano z Brodatym, popatrzyliśmy sobie głęboko w oczy, bez słowa zjedliśmy śniadanie, totalnie zestresowani wsiedliśmy do samochodu i wyruszyliśmy w kierunku Boguchwały po NASZEGO PIERWSZEGO PSA. O rany jakie to było przeżycie! Ogi przywitał nas bardzo wylewnie. W sensie dosłownym. Na nasz widok obsikał bramkę…

Czytaj dalej